Jak stanęłam oko w oko z Gepardem?

Namibia jest pierwszym na świecie państwem, które zapisało ochronę przyrody w swojej konstytucji.
Gepardy narażone są na wyginięcie. W przeszłości na nie polowano. Farmerzy uważali, że stanowią zagrożenie dla ich kóz. Zabijali gepardy. Obecnie wzrosła świadomość m.in. dzięki różnym kampaniom edukacyjnym. Powstała fundacja CCF (Cheetah Conservation Fund), która chroni gepardy.
Rano, gdy tylko ptaki śpiewały a wokół nie dochodziły żadne inne dźwięki. Wstałam, usiadłam na trawie i czytałam książkę. Podszedł do mnie uśmiechnięty chłopak i zapytał.

Czy chcesz nakarmić geparda?

Byłam tak zaskoczona, że nie mogłam zrozumieć, co do mnie mówi. Zaczął wyjaśniać.

Najszybsze zwierzę świata.

Trudno było mi w to uwierzyć, że niecałe 100 m. od naszego samochodu, na którego dachu nocowaliśmy, spał gepard, a teraz będę go karmić.
Poszliśmy. Widziałam go już z daleka. Smukły, długi i sprężysty. Nawet trochę chudy mi się wydawał. Skóra przylegała do kości. Poczułam się zahipnotyzowana. Obserwowałam każdy jego ruch, powolne zbliżanie się do ogrodzenia, przy którym staliśmy i czekaliśmy, aż podejdzie. Zdawało mi się, że tylko ja go widzę, a on mnie nie. Miałam duże słoneczne okulary, pod którymi ukrywam swoje dociekliwe oczy. On szedł powoli, uważnie stawiał łapy, tak aby nie było go słychać. Po chwili przykurczył się jak polujący na ptaszka kotek. Zbliżył się do siatki w oka mgnieniu i uderzył niespodziewanie łapą w łańcuch, który nas oddzielał. Szybko zrozumiałam, że jestem na jego terytorium. Odrzuciło mnie, cofnęłam się i zza pleców Tomka przyglądałam się, jak kotek dyktuje warunki. Chłopak pośpiesznie wrzucił za siatkę mięso. Gepard złapał je w zęby i równie spokojnie, jak przyszedł odwrócił się i odszedł.
Gdy wróciłam do Polski, kupiłam sobie pluszową cheetah i na wszystkie podróże zabieram ją z sobą.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.