Home / Afryka / Jedyny nieskolonizowany kraj w Afryce

Jedyny nieskolonizowany kraj w Afryce

Etiopia leży we wschodniej części kontynentu afrykańskiego. Jakby przyłożyć mapę Etiopii na mapę Europy to zakryłaby Polskę, Niemcy i Francję. Jest to duże państwo z długą historią sięgającą czasów starożytnych. Są trzy wątki dotyczące historii, o których Etiopczycy najczęściej mówią: o pierwszym cesarzu Etiopii – Meneliku I, o ostatnim cesarzu Etiopii – Haile Selassie i o podwójnej, nieudanej próbie skolonizowania Etiopii przez Włochów. Wybrałam trzy teksty źródłowe, na podstawię których poprowadzę Was po historii. Są to: Biblia – Pierwsza Księga Królewska 10,3-4, fikcyjna powieść „Cesarz”, Ryszarda Kapuścińskiego oraz literatura podróżnicza „Safari Mrocznej Gwiazdy Lądem z Kairu do Kapsztadu”, Paula Theroux.

Historia

Pierwszy cesarz – Menelik I

Menelik I był synem Salomona, (króla Izraela) i Makedy, (królowej Saby).  Spotkanie Salomona i Makedy zostało przedstawione w Pierwszej Księdze Królewskiej 10,3-4 i 2 Księdze Kronik 9,9. Jest tu opisana wyższa szkoła dyplomacji i gościnności. Jaki był cel przyjazdu Makedy ?

A gdy królowa Saby usłyszała wieść o Salomonie opartą na chwale Pana, wybrała się do niego, żeby go doświadczyć przez stawianie trudnych pytań[1].

Co przywiozła Salomonowi ?

Przybyła do Jeruzalemu z nadzwyczaj wspaniałym orszakiem na wielbłądach objuczonych wonnościami, wielką ilością złota i drogimi kamieniami […] [2]. Podarowała królowi sto dwadzieścia talentów złota i ogromną ilość wonności i drogich kamieni. Nigdy już nie nadeszło tyle wonności, ile wtedy podarowała królowa Saby królowi Salomonowi[3].

O czym rozmawiała Makeda z Salomonem?

[…] przyszedłszy do Salomona rozmawiała z nim o wszystkim, co miała na sercu. Salomon zaś odpowiadał na wszystkie jej pytania i nie było takiego pytania, na które król nie umiałby dać jej odpowiedzi[4].

Co widziała Makeda w królestwie Salomona ?

Gdy więc królowa Saby poznała całą mądrość Salomona i obejrzała pałac, który zbudował. Potrawy na jego stole i stanowiska jego dostojników, i sprawność w usługiwaniu jego sług, ich stroje, podawane napoje oraz jego ofiarę całopalną, jaką złożył w przybytku Pana, nie mogła wyjść z podziwu[5].

Co Makeda dostała od Salomona ?

Król Salomon zaś podarował królowej Saby wszystko, czego zapragnęła i co sobie wyprosiła oprócz tego, co jej darował od siebie jako król Salomon[6].

Jak głosi legenda dostała też od Salomona syna Menelika I. Menelik (Ebna la-Hakim) był pierwszym cesarzem/królem Etiopii. Panował w X wiek p.n.e. Stolicą wówczas było Aksum. Tradycja podaje, że odbył podróż do Jerozolimy i sprowadził do Etiopii Arkę Przymierza. Więcej o Arce Przymierza w artykule Królestwo Aksum. W Aksum zwiedzaliśmy  basen i pałac królowej Makedy.

Więcej o związkach Etiopii z Salomonem można dowiedzieć się z Kebra Nagast  z XIV-wiecznej księgi etiopskiej mającej opisywać historię dynastii salomońskiej[7].

Ostatni cesarz – Haile Selassie

Na Uniwersytecie w Addis Ababie zobaczyliśmy sypialnie, portrety, łazienkę Haile Selassie i jego żony Menen Asfaw, dywan w pokoju żony, który przewodniczka nadzwyczaj podziwiała oraz wypchanego lwa z wykorzystaniem skóry lwa towarzyszącego Haile Selassie.

2 kwietnia 1930 Haile Selassie został cesarzem Etiopii. Jego pełen tytuł brzmiał: „Cesarz Haile Selassie I, Zwycięski Lew Plemienia Judy, Wybraniec Boży”.

W 1931 roku ogłosił pierwszą w historii Etiopii konstytucję, przekształcając kraj w monarchię konstytucyjną. W praktyce konstytucja ta dawała cesarzowi niemal absolutną władzę.

Tron Haile Selassie znajduje się w Katedrze świętego Jerzego w Addis Ababie, ale tam nie można robić zdjęć, a kopia tronu jest w Muzeum Narodowym.

W okresie 1935-1941, gdy Włochy napadły na Etiopię, Haile Selassie uciekł do Wielkiej Brytanii, gdzie powołał rząd na uchodźstwie oraz zorganizował Fundację Obrony Etiopii. W 1941 roku Haile Selassie I powrócił z wygnania do Addis Abeby.

W 1974 roku Haile Selassie I został zdetronizowany i osadzony wraz z rodziną w areszcie domowym. Rok później, 27 sierpnia 1975 zamordowała go służba bezpieczeństwa.

Groby cesarza Haile Selassie I i cesarzowej Menen Asfaw , a także innych członków rodziny cesarskiej zwiedzaliśmy wewnątrz Katedry Trójcy Świętej w Addis Abebie.

Ryszard Kapuściński w fikcyjnej powieści „Cesarz” pokazał postać Haile Selassiego. Autor jednak wyjaśnia, że „W Cesarzu nie pisałem o życiu Hajle Sellasje. Jego tam nie ma. Książka pokazuje, jak władza zmienia ludzi, w jaki sposób ulega wynaturzeniu zachowanie człowieka, który wchodzi do polityki. […] W tej książce nie ma nic z fikcji. Wszystkie zdarzenia i osoby pojawiające się na jej kartach są prawdziwe. Jedyną moją inwencją w Cesarzu jest język i struktura[8]„. Książka została przetłumaczona na ponad dwadzieścia językówObraz  Haile Selassiego jaki pokazany jest w książce „Cesarz” wywołał sprzeciw w całej Etiopii. Na przykład Ermias Sahle Selassie wnuk Haile Selassie, w wywiadzie dla Rzeczpospolitej powiedział, że książka „Cesarz” „zniszczyła reputację cesarza i naszej rodziny[9]”. Świadczy to w jak bardzo sugestywny sposób przedstawił Kapuściński Haile Selassiego. Wybrałam kilka aspektów pokazujących wygląd i charakter „Cesarza”.

Jak wyglądał ?

Wszyscy wiemy, że pan nasz był niskiej postury, a jednocześnie sprawowane stanowisko wymagało, aby zachował wobec podwładnych wyższość również w sensie fizycznym i dlatego trony pańskie miały wysokie nogi i wysoko zawieszone siedzenia, zwłaszcza te które zostały w spadku po cesarzu Meneliku będącym mężczyzną nadzwyczajnego wzrostu. […] Właśnie poduszka rozwiązywała ten delikatny, a jakże ważny problem. […] Byłem poduszkowym przezacnego pana przez dwadzieścia sześć lat[10].

Z tego fragmentu dowiadujemy się, że „Cesarz” był niski[11].

Wszystkie wizerunki cesarza świadczą o tym. Chociaż artyści przedstawiali go na obrazach, jako wysokiego mężczyznę. Malowany był przez artystów z dolnej perspektywy, by wydawał się wyższy.

Kim się otaczał ?

Cesarz rozpoczynał dzień od słuchania donosów. Noc jest niebezpieczną porą spiskowania i Haile Selassie wiedział, że to, co dzieje się w nocy, jest ważniejsze od tego co dzieje się w dzień, w dzień miał wszystkich na oku, a w nocy było to niemożliwe[12].

Kapuściński przedstawia go jako człowieka nieufnego i podejrzliwego. Może taki był ? Jednak jest to dosyć powszechna cecha u władców/imperatorów/królów. Jednak autor wybrał autentyczną postać z oficjalnie noszonym imieniem i nazwiskiem, cesarza Etiopii panującego w latach 1930-1974.

Mimo że byłem wysokim urzędnikiem ceremoniału, zausznie nazywali mnie kukułką dostojnego pana. Brało się to stąd, że w gabinecie cesarskim stał szwajcarski zegar, z którego wyskakiwała kukułka oznajmiająca nadejście kolejnej godziny. Otóż miałem zaszczyt spełniać podobną rolę w czasie, kiedy pan nasz poświęcał się obowiązkom imperialnym. Gdy przychodziła pora, aby zgodnie z ustalonym protokołem cesarz przeszedł od jednej czynności do następnej, stawałem przed nim kłaniając się kilkakrotnie. Był to dla wnikliwego pana sygnał, że kończy się jedna godzina i przychodzi czas rozpocząć następną[13].

W humorystyczny sposób Kapuściński przedstawił człowieka, który pełnił rolę przypominania „Cesarzowi”, która jest godzina. Człowiek kukułka w literaturze fikcyjnej jest zabawny. Jednak, jak przełożymy taką postać na realia pałacu, to taka funkcja dla normalnego człowieka jest uwłaczająca godności.

Hojność

Nasz władca udawał się do najruchliwszej i najbardziej ludnej dzielnicy Addis Abeby zwanej Mercato, gdzie na specjalnie zbudowanym podniesieniu stawałem ów trudny do dźwigania i wydający metaliczny odgłos worek, z którego najdobrotliwszy pan czerpał garścią miedziaki ciskał je w tłum żebraków i innej pożądliwej gawiedzi. Jednakże zachłanny motłoch wszczynał tumult, że zawsze ten akt miłosierny musiał kończyć się gradem policyjnych pałek na głowy rozochoconego i napierającego pospólstwa i wówczas strapiony pan opuszczał podniesienie, często nie wypróżniwszy worka nawet do połowy[14].

Ten fragment obnaża najbardziej dwulicowość „Cesarza” i rzutuje na obraz kraju. Kraju, który potrzebował reform. Obraz „Cesarza” rozrzucającego pieniądze przypomina mi Pablo Escobara, tak, tego kolumbijskiego barona narkotykowego. W ten sposób przedstawiony władca nie wzbudza zaufania. Może to miał na myśli wnuk Haile Selassiego wypowiadając się, że „Książka ta nie tylko zniszczyła reputację cesarza i naszej rodziny, ale zatruła także współczesną historię Etiopii dla kilku przyszłych pokoleń”.

Wykształcenie Haile Selassiego

Czcigodny pan nie miał zwyczaju czytania. Dla niego nie istniało słowo pisane i drukowane, wszystko trzeba było referować mu ustnie. Pan nasz nie miał szkół, jego jedynym nauczycielem – i to tylko w dzieciństwie – był francuski jezuita monsignore Jerome, późniejszy biskup Hararu i przyjaciel poety Arthura Rimbauda. […] Chociaż rządził pół wieku, nawet najbliżsi nie wiedzą, jaki był jego podpis.[15].

Niewykształcony władca, nieufny, fałszywie hojny – z tej mieszanki nie może być nic dobrego. Miażdżący wizerunek „Cesarza” napisany przez znanego reportażystę upowszechnił się w wielu krajach. Moje wydanie, jakie przeczytałam z 1987 roku jest IV wydaniem w 50 320 egzemplarzach.

Pasje

Przyjeżdżał jednym z dwudziestu siedmiu aut, jakie tworzyły jego prywatny park. Lubił samochody, najwyżej cenił sobie Rolls-royce’y […]korzystał też z mercedesów i lincoln-continentalów[16].

Ten akapit nazwałam pasje, ale przedstawiony fragment dotyczy posiadania. Posiadania dóbr materialnych nabytych dzięki stanowisku, jakie się posiada w państwie. To co najbardziej piętnujemy u naszych przywódców, to właśnie to, że mogliby bogacić się na narodzie i wykorzystywać środki państwowe do własnych celów. Na zdjęciu obok jest pokazany jeden z wielu samochodów Haile Selassiego. Widzieliśmy go przy Muzeum Narodowym. Czy w XXI wieku można by było napisać taką sugestywną fikcję literacką o jakimś przywódcy? To tylko taka dygresja w kontekście wolności słowa w naszych czasach.

Próby skolonizowania Etiopii

Pierwsza wojna włosko-abisyńska

Bitwa pod Aduą (Adwa, Adowa, Aduwa)

Adua znajduje się w północnej części Etiopii, 20 km na północ od Aksum. Byliśmy w Aksum, trzydziestego drugiego dnia naszej podróży po przejechaniu Komorów, Tanzanii i północnej Etiopii. Wybraliśmy odpoczynek zamiast jechać do tego historycznego miejsca. Teraz brakuje mi tego obrazu, by przedstawić miejsce, w którym doszło do bitwy między Włochami i Etiopczykami. Jedynie mam zdjęcie z Aksum, w którym na horyzoncie widać góry dzielące Etiopię z Erytreą. Z pomocą przychodzi Paul Theroux, dzięki któremu zobrazuję miejsce i wydarzenie, jakie miało miejsce 1 marca w 1896 roku. Trzeba wiedzieć, że Etiopia od północy graniczyła i graniczy nadal z Erytreą, która wówczas była kolonią włoską. Co oznacza, że w czasach pierwszej wojny włosko-abisyńskiej Etiopia graniczyła z Włochami.

Etiopczycy odnieśli miażdżące zwycięstwo. Próbując się przegrupować do ataku na skalistych terenach wokół Adwy, Włosi zabłądzili i stracili orientację. Etiopczycy, z przewagą liczebną ponad czterech do jednego, otoczyli Włochów, dźgali ich dzidami, kładli trupem strzałami z łuku, zabijając ponad piętnaście tysięcy, resztę zaś raniąc i biorąc do niewoli. Etiopczycy mieli też broń palną, w tym dwa tysiące remiongtonów, które Rimbaud sprzedał Menelikowi w Entoto w 1887 roku. Artur Rimbaud, niegdysiejszy poeta, odegrał rolę w tym historycznym afrykańskim zwycięstwie, choć nie dożył chwili , by je zobaczyć. […] Wcześniej ostatnie zwycięskie bitwy z Europejczykami toczył Hanibal. Klęska i upokorzenie Włochów smakowały szczególnie gorzko, ponieważ faszyści pod teatralnymi rządami Mussoliniego uważali się za współczesnych rzymskich legionistów, dążących do założenia wielkiego imperium[17]

Etiopczycy w walce pod Adua pokazali charakter. Było ich  trzy razy więcej niż Włochów. Nie mieli nowoczesnej broni, ale dobrze znali swoje ziemie. Włosi popełnili błąd, bo na nieznanym terenie sami siebie porozdzielali na cztery oddzielne oddziały. Dało to Etiopczykom przewagę. Najpierw pokonali kolumnę generała Albertone, który zaatakował jako pierwszy, a następnie po zaciętej walce sam dostał się do niewoli. Następnie pokonali trzy kolumny pod dowództwem generałów: Arimondi, Dabormidy, Elany (grupa rezerwowa). Całą klęską Włochów dowodził Generał Baratieri (gubernator wojskowy Erytrei).

Druga wojna włosko-abisyńska

W 1935 roku faszystowskie Włochy napadły Etiopię i okupowały.

Zraniona duma Włochów zrodziła w nich pragnienie zemsty na Etiopczykach. W 1935 roku znacznie lepiej uzbrojeni (także w nielegalny gaz bojowy), dokonali najazdu i wymordowali kilkadziesiąt tysięcy wojowników, walczących tą samą bronią, co czterdzieści lat wcześniej. Cały świat jednogłośnie potępił włoską inwazję. Winston Churchill podkreślił swoją pogardę w mowie, wygłoszonej w Londynie pod koniec września 1935 roku. Później, w książce The Gathering Storm, pisał „usiłowałem przekazać Mussoliniemu ostrzeżenie, które ten, jak sądzę, przeczytał”. Ostrzeżenie składało się z jednego pompatycznego zdania, toczącego się naprzód po miażdżących, dźwięcznych frazach:

Rzucenie armii złożonej z dwustu pięćdziesięciu tysięcy żołnierzy, kwiatu włoskiego społeczeństwa, na jałowe brzegi oddalone o trzy tysiące kilometrów od ojczyzny, wbrew woli całego świata, gdy nie panuje się na morzu, a następnie rozpoczęcie szeregu kampanii przeciwko narodowi zamieszkującemu tereny, których żaden zdobywca od czterech tysięcy lat nie uznał za warte podbicia, jest igraniem z losem, jakiego nie zna historia[18].

A jednak Włosi przeprowadzili właśnie taką bezsensowną zabójczą akcję. Churchill nie wiedział – w istocie wiedziała o tym zaledwie garstka ludzi – że Włosi zamierzają przyspieszyć i uprościć kampanię, używając fosgenu. Chociaż w 1928 roku Włochy podpisały Protokół Konwencji Genewskiej, zabraniający używania gazów trujących do celów militarnych, w roku 1935 Mussolini polecił zrzucić bomby fosgenowe na Etiopczyków, aby zwyciężyć „wszelkimi dostępnymi środkami”. Włosi rozpoczęli atak od zbombardowania Adwy – miejsca swego upokorzenia – a następnie ruszyli na południe. Dwadzieścia cztery samoloty, w tym pięć z bombami gazowymi, zrzuciły fosgen na etiopskie oddziały na pustyni Ogaden. Kiedy z pól bitewnych zaczęły napływać wątpliwej autentyczności pogłoski o okrucieństwie Afrykańczyków – krzyżowaniu włoskich jeńców, obcinaniu im głów i kastrowaniu – zrzucono kolejne bomby. Nawet używając pocisków dum dum, co także rozwścieczyło Włochów, Etiopczycy nie mieli szans. Haile Selassie został obalony i udał się na wygnanie. W Addis Abebie zainstalował się faszystowski wicekról. Włoski król Wiktor Emanuel, mieniący się teraz „cesarzem”, miał w koronie dwa kamienie półszlachetne, Etiopię i Albanię[19].

Taki stan rzeczy trwał do 1941 roku.

 

[1] 1Krl 10,1 Biblia Warszawska

[2] 1Krl 10,2 Biblia Warszawska

[3] 1 Krl 10,10 Biblia Warszawska

[4] 1Krl 10,2-3 Biblia Warszawska

[5] 1Krl 10,4-5 Biblia Warszawska

[6] 1Krl 10,13 Biblia Warszawska

[7]  Pierwsze pełne tłumaczenie europejskie zostało wykonane przez Carla Bezolda w roku 1886. Zostało ono opublikowane w roku 1909 pt. Kebra Nagast. Die Herrlichkeit der Könige. Pierwszy, częściowy przekład księgi z języka abisyńskiego na polski w tłumaczeniu Stefana Strelcyna ukazał się pod tytułem: Kebra nagast czyli Chwała królów Abisynii: fragmenty w roku 1956 (PWN). Pełny przekład Piotra Żyry (z języka angielskiego) pt. Kebra nagast. Chwała królów wydało Wydawnictwo Armoryka w roku 2011 (ISBN 978-83-62661-37-4).

[8] Ryszard Kapuściński, To nie jest zawód dla cyników s. 74, 80

[9] „Tylko proszę mnie nie pytać, czy czytałem „Cesarza”. Dziesiątki razy już mnie o to pytano. Tak, czytałem, i to w całości co najmniej dwukrotnie. Nie dlatego, że książka tak mi się podobała. To był mój obowiązek – i jako Etiopczyka, i jako świadka wydarzeń oraz jako wnuka cesarza. Książka ta nie tylko zniszczyła reputację cesarza i naszej rodziny, ale zatruła także współczesną historię Etiopii dla kilku przyszłych pokoleń”. Cesarz” nie jest o moim dziadku: wywiad z Ermiasem Sahle Selassje. „Rzeczpospolita”, s. R12-R13, 2010-04-3 (pol.).

[10] Ryszard Kapuściński Cesarz s. 39-40

[11] W marcu 1987 roku Royal Court Theatre w Londynie wystawił sceniczną adaptację „Cesarza”, zrealizowaną przez Jonathana Millera i Michaela Hastingsa. […] Producent spotkał niezwykłego aktora pochodzenia syryjskiego – Nabiła Shabana, który związany był z teatralną grupą niepełnosprawnych. Karzeł, przykuty do wózka inwalidzkiego stworzył niezwykłą kreację. Niepozorny i kaleki – najlepiej predestynowany był do ukazania fenomenu cesarza – groteskowego, acz groźnego władcy, który siedząc na tronie i skazując tysiące ludzi na śmierć głodową, nie jest w stanie dotknąć stopami ziemi i bezradnie macha nogami.

Miller widział w książce Kapuścińskiego alegorie Polski i „Solidarności” . Hastingsa interesowało zachowanie ludzi ich radzenie sobie i udawanie – w sytuacjach, gdy wszystko wokoło się wali. Anglicy znaleźli w „Cesarzu” analogię do konserwatywnych rządów Thatcher. Krytyka niemiecka i Polacy uznali ją za metaforę komunistycznego totalitaryzmu.   Zob. Kapuściński, Portret reportera, nieznane zapiski z lat ostatnich. Przewodnik reporterów „Gazety” po Jego książkach. Fotografie i wiersze.  Duży Format, Gazeta Reporterów  Nr 4/715 27/2007

[12] Ryszard Kapuściński Cesarz s. 13

[13] Ryszard Kapuściński Cesarz s. 65

[14] Ryszard Kapuściński Cesarz s. 54

[15] Ryszard Kapuściński Cesarz s. 14

[16] Ryszard Kapuściński Cesarz s. 20

[17] Paul Theroux, Safari Mrocznej Gwiazdy Lądem z Kairu do Kapsztadu, s. 137

[18] Paul Theroux, Safari Mrocznej Gwiazdy Lądem z Kairu do Kapsztadu, s. 137-138

[19]Paul Theroux, Safari Mrocznej Gwiazdy Lądem z Kairu do Kapsztadu, s. 138

 

 

4 komentarze

  1. Przeczytałam z wielką przyjemnością. Dorotko świetnie traktujesz Biblię jako źródło historyczne, a wielu o tym zapomina. 👌Nie znałam tego wywiadu dla Rzeczypospolitej- dzięki😀

  2. Serdeczne dzięki za przybliżenie historii Etiopii.Czytam wszystko P. Dorotko i pozdrawiam 🥰🥰🥰

Pozostaw odpowiedź

Your email address will not be published.