JEDZENIE RYB W VATHI

Vathi jest wioską rybacką na Peloponezie. W porcie jest kilka restauracji. Zanim jednak doszliśmy do portu, zatrzymaliśmy się w restauracji przy dwóch kutrach rybackich. Prawdziwe, drewniane kutry, a w nich żółte góry sieci. Wybrałam stolik nad samym brzegiem. Opłacało się, bo po zjedzeniu mogłam umyć palce i usta w morzu. Do restauracji było kawałek, a na stole, oprócz papierowego obrusu, nie było serwetek.

Nad stolikami rozciągał się dach ułożony z wysuszonych liści. Promienie słońca padały na koszyczek, do którego włożyli świeży, niepokrojony chleb. Obok postawili buteleczkę oliwy z cytryną w jednym. Sałatkę grecką, krewetki  i ryby dostaliśmy szybko, chociaż wokół wielu Greków obiadowało.

Zanim wszystko było smaczne i piękne. Zadziwiłam się.

Weszliśmy do olbrzymiego, szarego holu. Rzuciłam wzrokiem wokół. Po prawej na plastikowym krześle siedział mężczyzna, w tle za nim była przyklejona fototapeta morza. W lewym rogu na zapleczu gotowali, smażyli. Pachniało rybami.

– Czy moglibyśmy zamówić spaghetti z owocami morza w sosie pomidorowym ?

Dymitri mówił po angielsku, ale tym razem odpowiedział tylko

– Nie, to nie jest możliwe.

– to zjemy ryby.

Dymitri, młody chłopak, tak na oko nie miał 18 lat, blond włosami i jasną karnacją nie pasował do rodziny. Ale to tylko pozory. Zawołał babcię.

Wtedy zauważyłam, że są olbrzymie szafy obok mnie. Otworzyła jedną z nich. Wydostał się chłód i zapach świeżych ryb. Wybieraliśmy większe, mniejsze, drapieżniki, czerwone, w pasy. Nie mogliśmy zrozumieć jak się nazywają, ale to nie było ważne. Dalej jednak trwałam w z zadziwieniu.

Domek w Vathi
Domek w Vathi
Restauracja, ze świeżymi rybami.
Restauracja, ze świeżymi rybami.
Stolik z widokiem na Peloponez. Sałatka grecka i świeży chleb.
Stolik z widokiem na Peloponez.
Ryby, wino, oliwa z cytryną o smaku naturalnym
Ryby, wino, oliwa z cytryną o smaku naturalnym
Młodzi mieszkańcy Vathi
Młodzi mieszkańcy Vathi
Restauracja w porcie Vathi
Restauracja w porcie Vathi
Port w Vathi i tylko dwie łodzie, a takie wyjątkowe miejsce
Port w Vathi i tylko dwie łodzie, a takie wyjątkowe miejsce
Księżyc nad Vathi
Księżyc nad Vathi
Nocne widoki
Nocne widoki

Babcia położyła rybki na wagę, i po kolei ważyła. Pomyślałam przez chwilę, ale czy ktoś je nam przygotuje ? czy po porostu sprzedadzą nam takie surowe  ?

Byłam już głodna, śniadanie małe, a wcześniej jeszcze zwiedzaliśmy Trizinę, miejsce wychowania Tezeusza i wspinaliśmy się pod Devil’s Breach. Chciałam jak najszybciej jeść. Babcia z uśmiechem na twarzy podała nam ryby i wskazała miejsce, gdzie mamy je zanieść. Jeszcze poszukaliśmy kilka krewetek, one trafiły do grillowania w drugiej części zaplecza.

Jedzenie było przepyszne. Po zjedzeniu Grecy wołali babcię, ona siadała obok, rozmawiała, liczyła i wszystkie napiwki

–  dla Dymitra, mówiła.

Miała kruczo-czarne włosy, związane w kitkę, czarny sweter, czarne spodnie, czarne sandały, i czarne pończochy. Dochodziła 18.00. Dymitry wszystko co pozostało na talerzach zrzucał na obrus, zwijał go i wyrzucał do kosza. Koty wylegiwały się na kamieniach.

Wskazówki praktyczne:

Z Poros dojazd taksówką morską do Galatas – 1 Euro od osoby. Czas oczekiwania do 5 minut. Czas pływania nie dłużej niż 3 minuty. W porcie w Galatas jest wypożyczalnia samochodów, obok postój taksówek. Do Galatas, jak mówił Spyros warto pojechać, by zobaczyć Poros od strony Peloponezu. Żaden inny powód na zwiedzanie tego miasta, nie powinien zatrzymywać. Chyba, że w poszukiwaniu bankomatu. Bo W Grecji na Peloponezie warto mieć gotówkę. Z Galatas można pojechać do Triziny, gdzie wychowywał się Tezeusz. Ładny jest górzysty region, a do tego pachną plantacje cytryn. Jest też kamień Tezeusza, z którego wyciągnął sandały i miecz. Mit Tezeusza wracającego do domu uczy mnie, by poczekać, i nie wierzyć temu co się widzi. Ajgeus mógł cieszyć się zwycięstwem syna.

Kanion Devi’ls Breach nie robi wrażenia na tych, którzy chodzili po Tatrach i znają piękno górskiej przyrody. Z Galatas można bezpośrednio dojechać do Vathi. Dojazd z Poros do Vathi wraz z morską  taxi i dojazdem samochodem do wioski zajmuje nie całą godzinę. Jak się jest na Peloponezie to koniecznie trzeba zwiedzić Epidauros. Wcześniej sprawdzić repertuar teatralny i uczestniczyć w przedstawieniu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.