Filmowy Szczecin

Paul's Fantasia

największe miasto województwa zachodniopomorskiego leży nad Odrą i jeziorem Dąbie. Od zachodnich okolic Warszawy jadąc na Łódź jechaliśmy A2 i S3, im bliżej Szczecina krajobraz był bardziej malowniczy. Kwitnące pola rzepaku, sosnowe lasy, wzniesienia, rzeki urozmaicały drogę. Odległość ponad 500 kilometrów dzięki dobrym drogom można przejechać szybko i sprawnie.

Nocleg w Paul’s Fantasia Boutique Suites

Wybór hoteli w Szczecinie jest ograniczony. Dużo jest biznesowych hoteli, ale kameralnych i z klimatem niewiele. Jest jednak jedno piękne miejsce stworzone z wyobraźni i miłości. Przygotowywania do oddania tego niezwykłego miejsca trwały 9 lat. Zaprojektował je Paul pochodzący z Norwegii. Co jest niezwykłego w zwyczajnym miejscu przy ulicy Theodora Axentowicza 1? Gdy weszłam do budynku, przeszłam recepcję, schyliłam się by przejść pod bramą wykonaną z cegły. Od tego miejsca stanęłam na placu w bajecznym miasteczku. Tuż obok drewnianych, rzeźbionych drzwi, które prowadziły do mojego pokoju stał czarny samochód, nazywał się Speed Devil, miał zapalone światła. Od razu przeniosłam się sto lat wcześniej. Usłyszałam dźwięk silnika i  poczułam, że podróż dobrze się zaczęła.

Trochę dalej były schody. Rozpoczynały się przy wysokiej żeliwnej, czarnej latarni, której światło dawało blask spacerującym po placu. Schody zaprowadziły mnie do dzwonnicy. Wewnątrz kapliczki ukryte we wnękach dodawały duchowy klimat. Kolejne schody prowadziły do pokoi w bordowej kamienicy. Miały balkoniki z rzeźbionymi poręczami i rabatkami kwiatów. Tam zauważyłam, że na suficie wymalowane jest niebo. Prześwitują chmury, ale już gwiazdy wzeszły. Na przeciwko stała kamienica z białej cegły, brązowe okiennice na balkonie z giętymi żelaznymi prętami zachęcały, by usiąść i wsłuchać się w rytm miasta. Z balkonu zwisały fioletowe i białe storczyki. Poniżej stolik a nad nim biesiadujący duchowni odziani w brązowe szaty. Usiedliśmy przy tym stoliku na wygodnych drewnianych krzesłach ze zdobieniami. Wyścielone były gustownym wzorem i materiałem.

Wtedy dostrzegłam, że naprzeciwko w oddali, gdzie ulica schodzi na inne tory jest w ścianie wbudowana fontanna, taka jakich wiele jest w Rzymie. Tylko tu woda spływała z ust posągowej twarzy, której czoło ozdobione wieńcem wtapiało się w białą cegłę. Wpadała do zbiornika zdobionego płytkami i kapała dodając kolejnych dźwięków. Kiedyś w miejscu hotelu, który nazywa się Paul’s Fantasia Boutique Suites było kino Mewa. Myślę, że teraz to miejsce dopiero pobudza do ciekawych scenariuszy. Nie wymieniłam tu wielu ciekawych, oryginalnych elementów, obrazów, świec, materiałów, z których zostały zbudowane kolejne części tego placu. Oranżerii, do której wchodzi się niebieskimi drzwiami, a obok ludzie odkrywają to miasto z lotu balonem. Każdy przedmiot wywołuje wiele skojarzeń nie sposób wymienić ich i nazwać. Paul uwielbia gotować, więcej nie powiem spróbujcie sami.

Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza

W tym filmowym nastroju poszłam do Filharmonii na koncert muzyki teatralnej i filmowej Aarona Coplanda znakomitego kompozytora ubiegłego stulecia. Sunday Traffic z filmu „The City” było bardzo sugestywne. W jego utworach usłyszałam wpływy jazzowe i folklorystyczne. Wykorzystywanie elementów jazzu w dziełach orkiestrowych w tamtych czasach miało posmak skandalu. Obecnie w Filharmonii nie wypadało usiąść obok swojego męża czy żony ze względu na reżim sanitarny.

Zwiedzanie

Z hotelu Paul’s Fantasia wybrałam się na zwiedzanie Szczecina. Niedaleko bo około 3 km są Wały Chrobrego, baszta, katedra, Plac Sienny, Akademia Morska, parki, LO Mieszka I, którego elewacja mnie urzekła. To właśnie dzięki Mieszkowi I Szczecin jest polskim miastem. Historia jednak nie była dla Polski tak przychylna i przez wiele wieków gospodarowanie Szczecinem należało do innych państw. Rynek Sienny jest tego przykładem. Miejsce to w czasach średniowiecza nazywało się Forum antiquum. Po roku 1325 nazwa brzmiała Heu Marckt (Heumarkt). W latach 1945-95 nazywał się Plac Rzepichy, Stary Rynek.

Obecnie nazwa Rynek Sienny nawiązuje do miejsca, w którym w czasach średniowiecznych handlowano sianem. Pytałam taksówkarza.

Gdzie jest Stare Miasto w Szczecinie, gdzie przebywa młodzież?

Odpowiedź była jednoznaczna.

Życie kręci się wokół Odry.

Tylko tam już z innymi zabytkami przyszło mi się spotkać: wielkimi suwnicami, dźwigozaurami, nadmorskimi rzeźbami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Restauracje

Najlepsze jedzenie było u Paula, ale też warto wybrać się na Rynek Sienny do tajskiej restauracji. Kamienice na rynku wyglądają uroczo. Jedzenie też było dobre, ale nie tak dobre jak w Tajlandii.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.